Przejdź do treści

Narodzenie

Miłosne
To straszne ! Krztusić się własną nadzieją. Nieuzasadnionym kłuciem tam, Gdzieś pod żebrami Ciut wyżej niż pusty z emocji żołądek Strawione arytmią i niepewnością Ograniczone przez normy społeczne Zabliźnione po starych ranach szarpanych Wciąż się rusza i bije i zawodzi Bo gdzieś między lewą komorą, a przedsionkiem Coś małego ... coś się rodzi
71 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Anastazy Kruk 12 lat temu
Tylko trzeba to coś nazwać.
Blair 12 lat temu
Czy wszystko musi być nazwane ? Zamknięte w określonej formie ? Nie wiem co to , bo się jeszcze nie urodziło , a jak wiesz Anastazy wszystko co ma przyjść na świat musi mieć dwoje rodziców :)
ryty 12 lat temu
z tego może być zawał, ... a może to tylko zwykła nerwica? :)
Blair 12 lat temu
wiem, wiem . Przeprowadziłam całą dyskusję na temat ślimaków obojnaków itd :)
Jednak nawet w tym przypadku są potrzebne cechy obu płci :)
Livia 12 lat temu
też wiem coś o organizmach rozmnażających się bezpłciowo... Wunsaty ma tu rację- pączkowanie lub fragmentacja plechy - ale nie będę się mądrzyła mimo, że męczyłam się z biologią dłuuugo :)
a co do wiersza- to, że objawy przypisujecie do zawału, nerwicy,itd... to oznacza, że interpretacji jest dużo i, że wasza wyobraźnia działa... a więc plus dla Blair za obrazowość :) :*
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie