Przejdź do treści

Spacer po raju

Erotyczne
Płatkami róż łóżko wyściełam czerwonych bardzo jak krew żywa światło ze świec dzierży kandelabr pochodni piekieł mały rywal. Suknia na Tobie, lekki jedwab a jak ten ciężar ku dołowi z podłogą szybko chce się jednać zerwać się z ramion, stopy spowić! Podchodzę blisko, coraz bliżej gorąc wciąż wzrasta, dłonie płoną kropelki potu na negliżach jakby przed roztopieniem chronią. Chodź! Niech się dzieje wola ognia! Niech raz się gasi, znów zapala niech płomień tańczy na pochodniach, temperatura ciała zcala... Trzymam cię mocno, mocno sciskam! W obłędnych oczach tracę ciebie urywasz się jak z ognia iskra i mkniesz ku górze, gdzieś po niebie... Bezdech, mieszany ból z uśmiechem! -Wróciłaś? Więc ciebie nie tracę Ty jesteś moim pięknym grzechem to tylko był po Raju spacer.
111 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie