Przejdź do treści

Kwiecień 2011

Od siebie
Pół twarzy, pół myśli, zatrzymane słowa. Gruba kotara nie odsłonięta w całości. Taki pół dramat w teatrze. I niby nie wieje wiatr, a jednak tak jest... Niby nie pada i nie grzmi, a jednak mokre włosy, a uszy słyszą grzmoty... Wytrwają tylko kaktusy, o długich ostrzach i głębokich korzeniach, poszukujący wody jak żebrak. W palącym słońcu. Gdzie tylko pył i fatamorgany.
87 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie