Przejdź do treści

Preledium dla snu

Egzystencjalne
nienawidzę, gdy myśli tłum zaciera, nienawidzę, gdy słowo staje się puste, nienawidzę, gdy zdanie padło zanim pomyślę, Myśl bez słowa, słowo bez myśli, z twarzy dawno uśmiech zmyty, zatykać uszy, oto mowa nienawiści, pod słowem ciąg myśli ukryty, nienawidzę, gdy rzeczywistość staję się nudna, nienawidzę, gdy noc przejmuje i dzień, nienawidzę, gdy ciąg fraz przestaje mieć sens, Znowu sen się przedłuża z nocy do dnia, znowu słyszę potwory z łóżka, znowu nie wiem ile może to trwać, znowu miękka się robi ma poduszka nienawidzę, gdy kieruje mną pożądanie, nienawidzę, gdy uczucia obumierają, nienawidzę, gdy prawda kłamstwem się zwie, W głowię pustka, turkocze błysk ambicji, koniec końców, zabije wszystko i wszystkich, nienawidzę, że jestem hipokrytą, nienawidzę, że jestem naiwny, nienawidzę, że innych nienawidzę, a najbardziej nienawidzę siebie sam.
82 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 5 lat temu
jak z nienawiści głupie myśli się ma
to cały jest zły i w nim ja prostak
nienawidzę sam siebie przez naiwność
drzwi zamykam okna i się ze złości trzęsę
i jak tu spać w:):)
brzoza12 5 lat temu
Preludium do snu jest....długie?
21 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie