Przejdź do treści

Nadzieja

O życiu
W moim sercu pojawił się mrok A łzy stały się srebrne Modlitwa nie przyniesie mi otuchy lecz same przygnębienie Chciałabym spojrzeć jeszcze raz na twoją twarz Uśmiechnij się do mnie chodź raz Dotykam ustami twoje malutkie rączki Widzę jak odkładasz we mnie ostatnie cząsteczki nadziei Takiej malutkiej jak ty Niech nie mówią, że jesteśmy słabi Bo przecież jesteśmy silni gdy mamy miłość i wiarę Czy to słyszysz? To głos twojej duszy! Ocknij się Po twarzy spłyną łzy, a ty okryjesz się cieplutkim kocem i spojrzysz na swoją ziemię Lecz mnie już nie ujrzysz gdyż ja już dalej pójdę Usłyszysz mnie W opowieściach lub w ciszy mroku Więc modlę się do prawdziwego światła Wybacz jego duszę Nie zapomnij mej obietnicy Przecież ci coś obiecałam Nie zdradzę….
83 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PorucznikColumbo 12 lat temu
Głębokie, fajne, a zaimki dawałbym z dużej literki :)
Helen 12 lat temu
Ładnieeeee.... pozdr.
3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie