Przejdź do treści

Konfabulant

Pożółkłym okiem łypiesz na mnie grzejąc wargi By utrzymały ciężar wygłaszanych blag Drga w gardle szereg strun nieświadom kaźni Bezmyślnie wykonując rozkaz niczym kat Ten kto w łachmanach nie ma wstępu na salony Niech sobie kopie na pustynnej fałdzie grób Nikt nie jest w stanie okiem zbadać rodowodu Włożysz pstrokatą szatę będzięsz dla nich swój Szafując kłamstwem możesz sam siebie okłamać Zdążyć zatęsnić do obrazu zmyślonego Staniesz przed lustrem to odbije postać błazna W przyciasnym stroju Henryka Walezego
77 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ajw 14 lat temu
ja tez sobie czasem konfabuluję ;)
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie