Przejdź do treści

Drobne wyjasnienia

O przyjaźni
Słuchajcie jaki czas Zupełnie jak szachowy mat Kurtyzany się do mnie modlą Bo jestem dobra kłoda Raz jadem zgłupiałam Pojachalam do Krakowa I natchnienia mnie zaprowadziły Bo tam były kurtyzany wielkiej wagi Ona nie miała ginekologa ani męża I ja uratowałam małego Krzysia Jak prawdziwa dziennikarka śledcza Mi nic się nie stało Bo nic nie chciałam złego I moja dusza mi powiedziała Że ktos znowu się do mnie modli A ja nie mam siły I dlatego w kosciele płakałam Więc proszę wszystkich czytających o chociaż różaniec w intencji kirtyzan Poza tym mam kaprysik Zła motyki A więc za całe dobro doznaje zła I pragnie tego moja dusza Zupelnie jak święta Rita A poza tym płakałam bo nikt nie wie dlaczego stałam się Dobra
94 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 4 lata temu
...kiedyś to były kurtyzany że nawet kokoty...ho ho ...Panie!!!!!
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie