Przejdź do treści

Kotek Bonifacy, Jasiek i mama

Humoreska
Dawno, dawno temu i morzem pełnym gwiazd była sobie kraina, która nazywała się Micgalowo. Mieszkał tam mały Jaś i jego kotek Bonifacy. Obaj bardzo się przyjaźnili gdyż Jaś o wszystko pytał swojego starego kocura Bonifacego. Pewnego dnia Jaś był bardzo smutny, a było to w czwartek. - Co się stało Jasiu? - spytał Bonifacy. - Mama chce od nas odejść do zakonu, kłóciła się o to z tatą bardzo głośno.- Żalił się Jasio. - Na pewno nie, mama jest bardzo dobra i już, dobre mamy zawsze się modlą. Celinka na pewno chce jechać do Ani swojej przyjaciółki z dzieciństwa, która jest w zakonie. -Pocieszał go Bonifacy. - Ale ona modli się do rzeźby, a ona jest święta, zapala świeczkę. Ona zawsze spełnia nasze marzenia to znaczy mamy, moje i taty. - Rzeźby zwłaszcza te święte są bardzo mądre i wiedzą, które marzenia spełniać, a które nie - przekonywał Bonifacy. - Na pewno Bo, jak się mylisz to nie będę miał mamy, mamy wielkie nic z tatą bez mamy. -Na pewno bączku. - Przekonywał Bonifacy. - Bo ja też chcę do Ani, razem z mamą. -Przekonywał Jan. - Masz mnie. Powiedział Bonifacy- Tata będzie bardzo tęsknił za tobą i ja też. -Wierzę ci Bo. Bo jadłeś dziś myszy? - Spytał Jaś -Tak nawet trzy. - Powiedział Bonifacy. -Ha, ha, ha - zaśmiał się Jaś. - Jedna była w paski i smakowała jak boczek z oliwkami. - Powiedział Bonifacy. - Ha, ha, hi - śmiał się dalej Jaś. -Druga była w prążki i smakowała ja makaron z sosem pieczarkowym. - Mruczał Bonifacy. -Ha, ha, hi - śmiał się Jaś. - A trzecia była w kwadraty z kołami i smakowała jak szpinak z ziemniakami. - Mruczał Bonifacy . -Ha, ha, ha hi- śmiał się dalej Jaś. - Bo a jadłeś kiedyś szczura ?- spytał już całkiem poważnie Jaś. - Tak oczywiście, nie raz - z całą pewnością zamruczał Bonifacy. -A jak smakuję? - Zapytał Jan. - Szczury smakują jak zupa marchewkowa z piernikami. - Opowiadał Bonifacy. -Pogadasz z mamą żeby nie szła do zakonu ? - spytał znowu strapiony Jaś. - Oj tam , oj tam, nie martw się. Powiedział Bonifacy - na pewno wszystko będzie dobrze mój głupiutki przyjacielu. - Kocham cię Bonifacy, pójdziesz ze mną oglądać żaby ?- Spytał Jaś. - Miło mi to słyszeć - powiedział Bonifacy - Kiedyś ci opowiem jak bardzo miło mi to słyszeć. - Mruczał dalej Bonifacy.
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie