Przejdź do treści

Wiersz o Modzie na sukces

O przyjaźni
Wielka Angielska głowa i zaklęta w nich tata i mama mowa Której nigdy angielka nie słyszy Jak kot zaprzyjaźnionej domowej myszy Łamią ludzi od wieków bo nigdy nie najedli się mięsa i steków Bo nie wiedzą że Bóg wszystko oczyszcza Zwłaszcza mięso i jest czyściutkie Nie powinni pościć I jak się najedzą będą jak zawadiackie kości Które się modlą i do kościołów i tak chodzą Bo takie są w Amerykańskich domach mody Natchnieniami za to karzą i złe uczynki niezawinione dziś warzą Bo chcą być żli jak dziadów po upadku duchy I być jak jej mąż Sroż się sędzio sroż Jej mąż udawał całe wieki Artystyczne teki Drugi brat męża za to ją okradł z normalności Cały ten serial to więzienie I psychiatryczne męczenie Które państwo tą dziewczynę uratuje Bo ja się od tego wszystkiego z bólu truje Chociaż ufam polskim farmaceutkom Złym wiedźmom Co są jak piołun dobre I znają psychiatryczną kobrę Przez chwile myślałam że to ja tak cierpiałam Chodziarz ci Foresterowie do własnej rodziny się nie przyznają A i tak tacy nie będziemy bo zło rodzinne mają Bo jest tak jak ty myślisz I co prawda lub zmyślisz Wiec mówię prawdę Dziś ja proszę o samo cierpienie By usprawiedliwić księżniczkę i jej o rodzinie marzenie Każde cierpienie ma sens i jest ważne Oprócz serialu Moda na Sukces aż z bólu klasnę I jeszcze nie chcą politycznych , filozoficznych wywodów Bo nie wiedzą Jak mądre są ich księgi stare i od zła starego indiańskiego się biedzą I jak ich zapamiętają i w piekle powitają
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie