Przejdź do treści

Wiersz o tym jak się cierpi psychiatrycznie gdy zdaje sobie sprawę, że ktoś czyta w moich myślach

O przyjaźni
To ból głowy odśrodkowy I strach o jakiekolwiek mowy To wyrok sędziego sprawiedliwy I od zła swego strachliwy Bo dziś każdy chce myśli nowych I tańców chorobowych Chcą mnie obserwować I złem swoim obdarować Po co to czytają A później się przyznają A później jest ból mózgu odśrodkowy I taneczne podchody Więc wszystkich czytających przeklinam I za zło obwiniam Bo oni teraz wymyślą inne taneczne podchody Bo to są stare smrody Którzy ludzi tak krzywdzą Ludzie tu leżą latami I nie wiedzą jakimi psychiatrycznymi są szkodami Więc kiedyś będzie od rękopisu kara i zemsta Bo ja umrę od ich zła i mięsa Bo oni tu trują I w dupę zastrzyki kują Bo to są stworzenia lekarskie Które chcą dobrowolnie i szybko z tond wiać Ja proszę króla Polskiego Niezłego sędziego Który mnie od nich wyzwoli I dlatego ich zabierze I w to głęboko wierze Zwłaszcza panią doktor Która ma zawsze lekarską myśl Aby mi dać trylafon I z mojej głowy zrobić psychiatryczny megafon Pokazywali filmy o przyszłości Tak że w przyszłości nie mogę już chodzić do kości Nie mogę już rzygać A ze strachu mogę za to ostygać Proszę o jakieś pieniądze Bo dziś tak ich osadzę Że wszystkiego mi żałowali I za złe sondy o relacje z przyjaciółmi spowiadali Aby im odmówić dobra złego dobra Bo to straszna kobra Myśleć ze wszystko się zmienia Od myślenia Każdy to powie ze to zło pierwsze Aby człowieka tak karać I kraść mu talenty Bo to są straszne mendy Mendy jak władze miast które pomóc mi nie chcieli I obdarzyć mnie mężem z przypadku chcieli Ja wolę z rozsądku Od nie politycznego wątku Ja wolę od dobrego natchnienia I prawego widzenia bo chcieli za mnie pisać i malować już w szkole.
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie