Przejdź do treści
osiedliłem się w małym mieście kiedy wujek zmarł opadł kurz czarne samochody przejeżdżały blisko i czekam kiedy któryś stuknie mnie już nie ma tego skweru i tego dzieciństwa na którym grałem w piłkę i uciekał pies i nie ma skweru na którym ojciec smażył kiełbasę na którym jadałem czerstwy chleb minęła epoka moich przyjaciół brudnych spodni umorusanych w trawie życie stanęło tak jakby w miejscu czy kiedyś poczuję to co dawniej czułem czy może tak jak ptaki odlatujące na zimę którejś wiosny nie wrócę
92 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ciezjem 9 lat temu
Do popracowania,ale w końcu uczciwy obraz bez ochów, achów i innych z serca łez. I można bez dmuchania baloników patosu przekazać wiarygodną, a nie nadętą emocję? Można.
3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie