Przejdź do treści

Bieszczadzkie anioły

Tęsknota
tylko tam śpiewają bieszczadzkie wiatry wzlatują w lasy ciemne bezkresne w potoki wpadają lecą po stromych urwiskach a ja słuchałam.. w kapliczkach zadumane uśmiechnięte anioły o świcie unoszą się nad łąkami słoneczno-barwnych prześlicznych kobierców utkanych wiosną latem i jesienią i rzeki niebiesko-zielone wiją się strugą poruszane wichurą brzegi skał popielato-srebrzyste rysują jak dłutem i stoją figury groty tajemne jaskinie a pasma gór jak barwna wstęga płynie niebo łączy linią ich brzegi i Iris wzejdzie po burzy anioły ukryte ciche i śpiące strzegą ludzi od nieszczęść ich pieśń usłyszą nieliczni a ja gdy tam wrócę...
116 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie