Przejdź do treści

Proszę zostań

Tęsknota
już nie płaczę to niebo niesie deszcze zmienne w szacie chmur rozpłakane szarością nad nami to tylko chwilowe niepogody zostań ogrzewam letnimi porankami nasz świt osobno w oknie różowieje słoneczną nadzieją tyle dni bez ciebie... to nie my to rozłąka nas dzieli odkąd wyjechałeś blednę miej się śmieję gorycz na ustach dlaczego... kogo mam pytać mówią los daje i zabiera nad nami burza zagrzmiała i nie ma jej końca błyskawica rozdarła lękiem noce nieuciszone samotne ręce nie płaczę to deszcz w szyby uderza
47 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie