Przejdź do treści

Zamek mroku

podąża karawan ciężkie stąpania koni grzywy w oczodołach pianą okryte niebo przecina błyskawica tłum ściska szereg nogi podnoszą drętwe ciężej ciężej mrok gęste smocze widma rozwiewa na koniu czarna postać pieśń śpiewa twarze zakryli dłońmi nieme okrzyki tłumią w nic nie wierzą konie w takt melodii stukają tren żałobny odbija mur blask ognia pnie się chmurami huk ziemią poruszył drży zamku stuletni dzwon dźwięczy lamentem to on to on gitara najczulsze tony gra dla serca dla duszy nic ich nie wzruszy jeździec dłonią skinie ostatnie błyski w tłum rzuci niknie w mroku w niebie tamburyn po grzmotów krople deszczowe w łzy przemienia ich serca nieczułe słowa z kamienia uderzy w pancerz sto milionów ostrzejszych od sztyletu czemu złamały słabość czystości tych co zwykłym piórem pisali niknie postać rycerza zamek mroku w popiołach wicher jęczy zawodzi ach żal żal ...
72 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie