Przejdź do treści

O zazdrosci w związkach

Cierpisz kochając drugą osobę Kochając w ten sposób stoisz nogą w grobie Dlaczego tak mówię zadasz sobie pytanie? Zajrzyj w głąb Siebie... A odpowiesz na nie Bo czymże jest Miłość? Lękiem? Zazdrością? Obdarowywanie Ukochanej Osoby Swoją nieufnością? Teraz zatrzymaj się na chwile I odpowiedz sam sobie Dlaczego to robisz? I co sam sądzisz o sobie? Ze strachu przed utratą Bliskiej Ci Osoby Obserwujesz ją ciągle I tylko tobie są znane Twego postępowania powody. Może to brak ukryty Swojej wiary w Siebie I myśli Cię dręczącej... Nikt inny mnie nie zechce Może jesteś typem Kochającym Kontrolę I mówiącym... Kochanie Moje Na to Ci nie pozwolę Albo też myśl taka Umysł Twój pożera Że do boku "połowy" Nie "puścisz" nawet przyjaciela Gdyż nie chcesz przyjąć Do swej świadomości Iż nie jesteś jeden Wśród całej ludzkości A może to po prostu Przed samotnością obawy I życia samemu... Ja tak nie dam rady!!! Bo cóż to za Miłość Poparta w swym istnieniu Lękiem? Taka co skazuje oboje Na wieczną udrękę A może taki jesteś Jedynie dla zasady Gdzie w braku swej ufności Doszukujesz się... Swego życia podstawy Jest też innych powodów Pewnie cały senat Lecz przyznanie się do swojego To niekiedy bardzo ciężki dylemat Tak więc zwróć uwagę Na uczucia Cię dręczące Bo to właśnie one są odpowiedzią Na pytanie cię nurtujące Czy czytając tekst, który zapisałem Odpowiedz... Czy w głębi siebie Przypadkiem nerwów nie odczuwałem? Jeżeli tak było... To dlaczego tak się działo? I dlaczego w tych nerwach Tyle lęku zaistniało? A może to Lęk Jest u Ciebie podstawą Lęk przed tym, że stracisz osobę... Osobę, która jest dla Ciebie codzienną strawą! Tak więc zdajcie sobie wszyscy Sprawę wreszcie z tego Że tak żyjąc... Nie przeżyjecie życia "pełnego"!!!
76 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 13 lat temu
Hej . Nie wiem dlaczego , ale mnie to nie wzięło . Widzisz , miłości trzeba się uczyć jak chodzenia . Wiersz budzi we mnie współczucie dla podmiotu lirycznego. To świadczy , że prócz chemii , nie wie o co chodzi . ;/
Darek W.W. 13 lat temu
Wiesz Isia wydaje mi się, że miłosci to trzeba w sobie odkrywać a nie uczyć się jej bo ona jest czyms naturalnym tylko o tym zapomnielismy. Mówię tu o miłosci do innych(w szerszym rozumieniu tegom słowa przekraczającym zwykłą chemię) jak i do siebie samego. Bo wiesz nie kochając samych siebie, nie akceptując siebie takimi jakimi jestesmy nie jestesmy w stanie pokochać innych. Isia nie wzięło Cię to zapewne bo nie było kierowane do ciebie a raczej do sytuacji w jakiej mogła bys się znaleźć.

Maya, może było by można go skrócić, ale on jest kierowany do wszystkich i chcę aby wszyscy bez problemu mogli zrozumieć to co chcę w nim przekazać.

Isia to fragment Listu do Koryntian


11 Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.


Czy nadal jestes zdania, że Miłosci trzeba się uczyć? :)
ogród 13 lat temu
Bywa chora zazdrość i, paradoksalnie: zdrowa zazdrość, która dodaje pikanterii każdemu związkowi dwojga kochających się ludzi:) Oczywista, że zawsze trzeba być wzorem wszelkich cnót; przykładem wszelkich cnót, ale jak to jest codzienne - robi się szare takie i zwyczajne; więc... :)) w granicach rozsądku i wytyczonych norm... zresztą, co ja Cie będę pouczać, gdy wiesz w czym rzecz. A z Twojego tekstu byłyby po małych przeróbkach trzy. I to całkiem niezłe. Tyle na teraz. Bądź wyrozumiały dla mojego komentarza. Pozdrawiam serdecznie. Wiki Ogródek :))
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie