Przejdź do treści

do upadłego

Tęsknota
w dzieciństwie niebo zawsze było na wyciągnięcie ręki jak bezkresne jezioro wypełnione po brzegi żywym światłem wystarczyło zanurzyć dłoń by posmakować czystej radości o zapachu słońca i świeżo skoszonej trawy smakowaliśmy tę radość do samego dna smakowaliśmy do upadłego w dzieciństwie łąki zawsze były otwarte na ościerz jak ziemia obiecana usłana kobiercami kwitnących marzeń wystarczyło dosiąść wiatru by zakosztować prawdziwej wolności o smaku dzikiego miodu i przygody kosztowaliśmy tej wolności do samego dna kosztowaliśmy do upadłego w dzieciństwie zawsze było tylko tu i tylko teraz czas zamknięty w klepsydrze odmierzał jedynie kolejne kroki dzielące nas od zabawy do zabawy wystarczyła jedynie piasku garść by wziąść w posiadanie cały świat i wszystkie nienarodzone jutra upajaliśmy się każdą chwilą do samego dna upajaliśmy się do upadłego dziś to niebo zwiędło doszczętnie w szarości kwieciste łąki wycięto do nagiej skóry marzenia, dawno stoczyła już rdza nam pozostały zmartwienia i troski wyblakłe wspomnienia w świecie z plastiku i szkła i czas który spija z nas życie każdego dnia spija Nas do samego dna do upadłego
63 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 8 lat temu
przeminie i ten świat
5 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie