Przejdź do treści

Zycie a śmierć (A może...)

Egzystencjalne
Spotkały się dwie siostry, A akcja cała dostała niestworzonego popędu. Jedna z nich racząc na argumenty Ludzkich uczuć i czynów stworzyła, Zamęt niepojętny. Druga raczyła się zwrócić Że koniec początkiem nowego jest, był i będzie. Popijały obie życia eliksir płynny, Wpatrując się w siebie nie zwykły, Różniąc się niczym noc ciemna, a świt poranny, Do spotkań między sobą nie przywykły. Życie to bajka, która istny koniec swój ma, Prawiła ta w ciemności skuta. Kres nastać powinien, bo to życiowa rama, Nie wiedziała, że jest rozputa. Druga wtem rychło zaczęła prawić o sobie, Ja tworze i płodzę, nowego Początkiem jestem. Wiem, że świadomie to tobie, Nie oczekuj mego zdania zmiany rychłego. I tak prawiły dwie siostry o sobie, Jedna o sobie i druga o sobie. Zdania nawzajem próbując zmienić się starały, Jednak słowa na drodze swej się spotykały. I tak oto argumenty się wzajemnie Wygaszały. Wtem prawić zaczęła tajemnie: A może tak świat śmiercić raptem przestane? A może tak tworzyć przestane? A może tak w końcu niszczyć cię zaprzestane? A może ci ofiar przestane? I tak prawiła siostra z siostrą, A życie śmierci oczekiwało A śmierć się życia doszukiwało…
49 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie