Przejdź do treści

Choć

Miłosne
Choć ból niejedno ma imię to zawsze żeńskie Zawsze sprawia że jakaś część mnie ginie I tęsknię Jak wyschnięta rzeka by znów wpaść do morza Jak ranny ptak by znów wznieść się w przestworza I tonę w szaleństwie Wciąż mięknę Jedz mnie kęs za kęsem Choć zachowuje sie źle I mam żarty niesmaczne Jedz mnie Jedz mnie Ja kocham na to patrzeć Zadajesz pytania Choć wiem że ci nie odpowiadam Słowami Wyglądem Inny świat z puzzli składam Jestem zabobonnym przesądem Więc nie odpowiadam za to co robisz Nie odpowiadam za to jak kroczysz Nie odowiadam za ból który ci zadam Choć nie zasłużylas Powiedz gdzie teraz jest twoja sila Znów nie poznajesz mnie gdy spadam Sam siebie nie znam Choć z samego siebie się składam Jestem Adam Bez żebra Oddałem część siebie Teraz ten Adam żebra I gardzą mną w niebie Więc tu muszę raj odnaleezc Zbuduję go a potem spalę Od lat robiłem to stale Wiec pomóż mi wstać I wytrwać Albo zginę Bo ból niejedno ma imię lecz zawsze męskie
97 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie