Przejdź do treści

Mam sny w których przychodzi do mnie

O życiu
Mam sny w których przychodzi do mnie Mimo że nocą ruchy mam niemrawe Spokojnie wchodzi, opanowany siada w kuchni - czeka A ja jak piesek biegne żeby zrobić kawę Wdziera sie w te sny z przeraźliwym szeptem Bo go zapraszam nieswiadomie Piekło mam lekko ponad szóstym żebrem Piekło od zawsze było jego domem On lubi moje wyższe wykształcenie Mam profesurę z siedmiu grzechów głównych I chociaż uczeń wciąż nie przerósł mistrza Zawsze traktował mnie jakbyśmy byli równi Gdy tak siedzimy widze jak mało nas dzieli I błagam Boga aby mnie obudził On wstaje i z usmiechem znika. Nie żegna się - oboje wiemy że tu jeszcze wróci
152 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
fajny, podoba mi się :)
JKZ007 11 lat temu
nie będę sarkał, bo mi się podoba, powiem tylko albo rym i rytm,albo nie:) a materiał jest:)
Dreamer 11 lat temu
Jest jeszcze dużo pracy przede mna, wiec dzięki za rady!
zyga66 11 lat temu
...no, trochę jak Faust ;)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie