Przejdź do treści

Sonata wieczorna

Gdy składasz usta w modlitwę szepczesz tylko jedno imię Cienie i zjawy wieczoru przypominają jak wiele straciłeś Rozumiesz własną agonię jak nikt inny Nie rozumiesz życia Z okien chmur świecą ostre zęby Światła pierzchają jak od trędowatego Tego co czułeś nigdy nie było Powtarzaj to sobie jak nową modlitwę może w prawdę zmienisz kłamstwo by jednej nocy zasnąć spokojnie Przejrzyj się w wodzie jeziora czerwonej od krwi złudzeń Odnajdziesz swoje odbicie Nikogo obok
62 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
może w prawdę zmienisz kłamstwo
by jednej nocy zasnąć spokojnie'... właśnie w:)
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie