Przejdź do treści

Weronika

Miłosne
Przeważnie wesoła blondynka O! Policzek jak mandarynka Dla mnie jest wstydliwą kobietą Oj z nie jedną jeszcze zaletą Bigosem jej głos dla uszu mych A wargi jej jak w marzeniach twych Swoimi Oczyma maluje Złe sny z głowy twej wymazuje Mi wciąż gra na flecie poprzecznym I słyszane w uchu mym dźwięki Są ukojeniem dla mej męki I weselem dla duszy wiecznym Ewentualnie czymś bezpiecznym
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie