Przejdź do treści

Bajdy, o kochanku co błądził

O szczęściu
Zaprosił raz zapytał dwukrotnie napisał trzy listy strudził się okropnie a Ona siedziała bujając koralik w jej oczach tęczowych świat cały zostawił zamilkł gdy wyszła zniknęła bezdusznie wyciągnął zawleczkę puścił łzawą strużkę i gdy już tak siedział zdesperowany na brzegu balkonu zsuwając się z ramy uznał za błazeńskie miłosne podloty bo był na parterze a pod nim śliczny motyl i odmalował romantycznie uczuć swoją sferę spróbował raz jeszcze został serc złodziejem.
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie