Przejdź do treści

Do następnego

Melancholia
Niedziela zbliża się do końca światełkiem na tablicy gwiazd sunie po tafli czasu poniedziałek Ty sama nabierasz w oczach innych rozpamiętujesz weekend niby tarczę zabijając myśl o nowym siedmiorgu bliźniąt rozprawiasz o ich imionach na kartce kalendarza, która zmienia obieg wyobraźnia kreśli powabne owoce to co dobre w jeszcze lepsze doznania obiera szare w mleczną kawę przeistacza ciał bezwstydnych noce i usta spragnione namawia na więcej lecz spada jabłko grawitacji brak kliszy swawolnej pionierskich barwnych poranków rozkosznych lśniących wzlotów niechybnych lecz ludzkich upadków zasmuca świętując nowe nadzieję za tydzień.
59 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Avrilianna 15 lat temu
sugerując się tym, że jestem nie wyspana, a wiersz mnie lekko pobudził to plusik Gryfie:)
DARTANIAN 110 15 lat temu
Jeden fragment bardzo mi się podoba za niego plusPozdrawiam
copelza 15 lat temu
bardzo optymistyczny ostatni wers:) a będzie kogo?:)
7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie