Przejdź do treści

Jutrzenka

Nie mówiła wiele, zapytała o czas i o miejsce. Wsparła się na rękach, przeguby sztywno trzymały dystans zabiła w dzwon płonnych nadziei, zasadnych uwag, nowatorskich idei. Wiązała wzrokiem supły od tak na szczęście. Była frywolna, dziecinnie dorosła krzyżowała uczucia, skromnie wydając noty. Wiatr przygrywał basowo wietrząc w niej uciechę uparcie frasował iskierki ciepła pragnął by oświetliła gwiazdy wiszące nad rzeką.
81 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie