Przejdź do treści

Słabości

Egzystencjalne
Na wieży cichej, na skale nagiej, w milczeniu głębi osadził się mrok. Pod nosem króla wredna szkarada skakała w grody, rzucała wzrok. W ciemności strony, pod okiem luny horyzont nieba zaznaczał krąg. Z czujnością złego, z dymiącą paszczą walała myśli z boku na bok. Czekając ranka kończyła straszyć, gdy cały zamek sypał się w proch. Ze strachem w ustach, bladymi twarzami, śmiałkowie stali chcąc pobić zło. Do dziś tak czyha straszna poczwara. Jeśli się jej poddasz rzuci Cię na dno. Bycie dorosłym to nie zabawa. Gdy dajesz słowo dotrzymuj go.
75 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Presumpcja 13 lat temu
rzucała wzrok mnie nie przekonało. Ogólnie fajnie zrymowane i jest przynajmniej jakiś morał tej bajki. Ja, zaczytana aktualnie w Nawałnicy mieczy, więc nastrój przypomina mi trochę Martina :) Plusik
Intrygująca postać potwora , i według mnie najciekawszy twój wiersz. Sięgający czeluści każdej zranionej duszy.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie