Przejdź do treści

Spacer

Mam planu zalążek spacer po słońcu. Choć niewykonalny a tylko sen to jak jawa realny, w substancji ludzkiej niemowlę. Stopa za stopą po rozgrzanej tafli, skakałbym łapiąc najbliższe mu gwiazdy. Posłałbym promień prosto na Ziemię by dachy rankiem tłukły obłoki. Malując cieniem różniste mozaiki.
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie