Przejdź do treści
Widzę tę damę po raz kolejny Nie podejdę znów trud mój zbędny Pewnie zrobił to już ktoś Dla mnie została by tylko złość Wkurza ja każdy natrętny chłopak Nie masz nic do powiedzenia tylko na nią popatrz Ona swym wdziękiem i urokiem przyciąga wzrok Noga sama stawia kolejny krok Nagle myśl 'nie podejdę' Nogi zatrzymane w pędzie Jednak przecież każdy poprzedni mógł mieć taka myśl Może jak podejdę będzie zysk Pewnym siebie krokiem Wyprostowany idę nie myślę co potem Prosta gadka klei się zgrabnie Mówię co mi na język wpadnie Dziwnym trafem coś się okazało Wspólne zainteresowania ich jest niemało Rozmowa się rozwija nie ma co ukrywać Ani mi się śni przestać zarywać Jeszcze trochę i zaproszę ją na kawę Nie ma mowy żeby odmówiła taką zabawę Jeszcze dwa słowa i miłe pożegnanie Nie chcę jeszcze iść, ‘dobranoc Kochanie’.
78 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie