Przejdź do treści

Caritas

Miłosne
ja głodna podsycona zapachem wspólnych być trawię się chwilą z Tobą która nie nadeszła ja spragniona zasmakowawszy mydlanej kropli ciepła spalam się ogniem tęsknoty którego nie wznieciłeś ja naga ujrzawszy rąbek sukni wyzłoconej obrastam w pancerz gdy ubierasz inne ja w drodze otulona chłodem ust Twej klamki biegnę i cofam się w próżni wedle Twoich znaków ja w zatrzasku wyszedłszy przez drzwi, które wskazałeś testuję nowe skrzydła na jedwabnych Twych sznurkach ja chora uzdrawiana balsamem Twych słów odżywam w komunie dnia by skonać w jednostce nocy ja umarła podniesiona z popiołu grzebię się każdą myślą stworzonym światem z Tobą Którego nie ma które były inaczej które są nie będąc których nie będzie
74 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 15 lat temu
Wytnij proszę ja.Jest zupełnie niepotrzebne i nadaje charakter wyliczanki i w ten sposób jojcysz. Z Tobą też bym wyciął i Twych również.Ewidentnie wszystko z małej litery jak już. Będzie lepiej:) Tytuł tez jakiś taki, może po prostu właśnie Ja.
copelza 15 lat temu
he he, JKZ. ja bym wyciął jeszcze ze trzy strofki, bo za długie do tej pointy.
I
IndygoDream 15 lat temu
Pomiędzy tym wszystkim, co powinnam zmienić jest zamierzona logika, ale jak widać, niezbyt łatwo dostrzegalna. Może faktycznie niepotrzebna ;)
I
IndygoDream 15 lat temu

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie