Przejdź do treści
Gdy zamykam oczy na świat I otwieram na siebie Nie zawsze witam światy upragnione Z nocą przyszła pustka I strach Tak nagle zabrakło ciebie Śmierć niewyobrażalnie realna Przepełniony świat krzyczał I biegł dalej A ja stałam W samym środku bezrady I bezcelu Zgubiłam swój ośrodek Opoka skruszyła się Wszędzie mgła Brak drogi Krzyczę Gdzie jesteś? Jesteś? Wróć! Nikt nie słucha Wrosłeś w Złoty Ogród Bezpowrotnie Budzę się Okryta strachem Przeszyta czarnym oddechem Z myślą niepewną Topię sen w szklance dnia
71 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 15 lat temu
Sam nie wiem dziwna konstrukcja i Złoty Ogród z dużej ? Dlaczego. W 3 wersie inwersja -upragnione światy.I zrezygnuj z dużych liter do początku każdego wersu, Normalna interpunkcja jak w zdaniach , albo z małej litery.Pozdrawiam Gdańsk:)
I
IndygoDream 15 lat temu
Kiedyś usłyszałam o Złotym Ogrodzie jako Edenie dla ateistów. Być może była to indywidualna nomenklatura. Co do inwersji, w poezji nie jest ona chyba błędem, hm? :) Co do wielkich liter - poszłam za tradycją literacką. Również pozdrawiam :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie