Przejdź do treści

***

dekalog musiał się rozkruszyć o grzbiet złotego cielca nadano to samo prawo wyryte na kolejnych tablicach więc po co powtarzać rzeczy powtórzone wykrzykiwać wciąż te same frazy w noc którą niebo przybiło do podłoża majestatycznym ciężarem przed światłem zawsze można się schować ciemność tkwi nawet pod dywanem nie zakryję żarówką strachu przed mrokiem milczenie za dnia siedzi cicho w kącie wychodzi nocą zza zasłony w oknie rozsiada się w głowie pełnej bzdurnych myśli milczenie ma swój indywidualny charakter zauważam to w lęku słyszę w paranoi wyciągam więc ręce chcę jeszcze chwilę na odpoczynek nie zagłuszę go senną melodią krzykiem ulatującym w powietrze po co jak wciąż nie wystarcza przeklnę starania w tę noc i następną aż po świt zatoczę kamień syzyfowy na miejsce które zawsze jest to samo na ten moment
79 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie