Przejdź do treści

Krok

patrzę z niedowierzaniem stojąc na ulicy pełnej kroków jak widz który przystanął doświadczenie wyrywam z miejsc zdobytych stopami idą jak małpy bezmyślnie dostojnie wyruszyli z wielkich miast oplutych bogactwem niepewnie skażeni traktatem pustych manekinów delikatnie wrażliwi na piękno i biegną depczą przechodzą odchodzą patrzę na stopy którymi można czegoś dokonać niech ten krok przestaje się rozlewać lecz zacznie pozostawić twardo odciśnięty ślad
78 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

me to 13 lat temu
nie jesteś poetką, to nie twoja stylistyka, ten rozbiegany tekst nie sprawia, że to można z łatwością czytać, wiersze białe mają swoją rytmikę, koloryt, i woń, niestety tu nie znajduję ani kropli, choć apetycznie to wszystko się zaczyna
PCP Go 13 lat temu
tekst faktycznie mocno prozatorski, ale nie mam zastrzeżeń do zapisu. podoba mi się
DARTANIAN 110 13 lat temu
Czy może być coś gorszego jak pusty manekin... niezły ten fragment
Pozdr.
Pain 13 lat temu
plus za ostanią strofę a raczej za te trzy ostatnie wersy:)
3 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie