Przejdź do treści

Pod kocem

O sobie
poczułam na plecach oddech nie odwracam się zbyt wielkie ryzyko wracam i chowam się pod kocem ta ciemność wszystko wyjaśnia jakby przyleciały anioły wyrywam pióra ze skrzydeł z surową obojętnością nawet nie zapytam co tam u Pana Boga jakby przyleciały anioły przebieram palcami taki odruch nerwowy koc jest taki niewielki z trudem otula moje ciało może to i głupie nie wiem jak mógł stać się schronieniem zamiast Ciebie...
84 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
isia---poetka z ciebie jest piękna:)))))))
TeophilusLupus 14 lat temu
ależ teraz napisałaś, aż Ci wybaczyłem jeden bardzo głupi wpis :)
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie