Przejdź do treści

Romeo i Julia

leżę potrafię palcem ryć w skale moje postulaty przebijam samym wzrokiem kruszę głazy leżę między Romeem a Julią przyprowadzę tutaj Weronę te pomniki zbuduję jeszcze raz taki tragizm kamień po kamieniu brzydota nocą nie ma znaczenia dotyk nie wyczuwa tego co niedoskonałe moja krew jest słodkością w takim poświęceniu niech się wylewa nie chcę tego dnia samotności jęki agonii usypiają słuch i nie potrafię w tym wychwycić milczenia wyjdę w koszuli nocnej na wiatr przemierzę boso każdy krok może tak poczuję że to bolało stań pod moim oknem Romeo nawet nie spostrzeżesz że mnie nie ma
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie