Przejdź do treści

Stopy

O wierze
szliśmy pustynią nie bez powodu cisnąłeś mną jak kamieniem szybko i bez uprzedzenia szliśmy pustynią nie bez powodu tam na pustkowiu najgłośniej słychać jak szepczesz szliśmy pustynią zostawialiśmy ślady dróg nawet było widać na piasku jak trzymamy się za ręce nagle obracam się wstecz nie ma już Twoich stóp a tak zapewniałeś że jesteś szliśmy pustynią rozległ się wrzask pretensje bunt i zgorszenie upadek wyizolował świat ludzi gorszy cierpienie zwycięzca jest sam jak i pokonany pozostał na piasku tylko jeden szlag w bólu rodzi się pytanie gdzież ten wspaniały Bóg co ponoć siedzi tam w Niebie? - spójrz te ślady są Moich stóp bo teraz ja niosę ciebie
73 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
zrób coś z tą końcówką. dwa ostatnie wersy wszystko psują.
gregorsko 13 lat temu
ładnie Isiu jak zawsze :-)
Isia1718 13 lat temu
- Dlaaa mnie te dwa ostanie wersy to cały wiersz ;)
Isia1718 13 lat temu
ide pisać coś dla Kozu ;)
gregorsko 13 lat temu
może i ja się za to zabiorę :-)
copelza 13 lat temu
ja nie kwestionuje sensu tych słów. zdanie jest niegramatyczne i składa sie w zasadzie z samych zaimków. aż zgrzyta w zębach.
copelza 13 lat temu
orzełku. w pierwszych dwóch zdaniach o sobie trzy razy używasz słowa wielkość. ciśnie się na usta cytat '' zwykłe słowa wyszły już z użycia, wielkimi porozumieć nie można się wcale''. spodobał mi się twój ostatni wiersz. warto go przemyśleć.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie