Przejdź do treści

dylatacja

Siała baba mak. Nie wiedziała jak, a dziad wie-dział, nie po-wie-dział, a to było tak... życie krótkie jak zdmuchnięta świeca jeszcze z dymem wije się do okna jeszcze szeptem mrowi i podnieca gasnący płomień okruchy spotkań omija młodość kiedy bujnie rosła od drobnych ziaren w soczyste zboże raz poruszone wciąż zmienia postać jak wodne kręgi wciskane w stożek czas jak fale wiekiem rokiem dobą pomiędzy nimi droga na skróty cichnące w oku wieczyście skrobną podskórne czucie pokład ułudy gdy zwykłe dni milczące kamienie i ciemne noce stają się dalekie on wkłada stopę w kosmiczne strzemię staje się deszczem przypływem w rzekę ona bez miejsca toczy się kołem grając strunami gwiezdnej przestrzeni płonące chmury ściskają totem ciemną materię niewidzialny zmiennik to nie istota nie świetlisty las jak twoje życie w proch się nie zmieni popłynie z dali światłem nowych gwiazd bez zbędnych dat bez rzucanych cieni
140 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 10 lat temu
http://www.cda.pl/video/1066265a to mała podpowiedź:)
zyga66 10 lat temu
no jest nad czym podumać, przemijanie, w odniesieniu do wszechświata, człowiek próbujący to ogarnąć od wieków, a ciemna materia pokazuje ile nam jeszcze brakuje do zrozumienia, tak sobie odczytałem, pozdrawiam
ogród 10 lat temu
Z podpowiedzią - dużo lepiej :) sens przemijania - nie kurz tyle albo kurz, bo i tak trzeba na coś zejść z tego świata... Refleksyjny tekst.
JKZ007 10 lat temu
Zyga i Ogródku:) -wszystko na tak:)dobry odbiór:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie