Przejdź do treści

„Kolejowa kołysanka

Miłosne
Jak słodką watę z cukru, chwytam Cię na niebie i znów muszę odjechać, daleko...bez Ciebie. Choć słodycz pozostaje, Ty znikasz na rozjazdach i tylko mej nadziei wypatruję w gwiazdach. I słucham jak szynom koła szepcą do ucha, jak stukają, że wkoło jest noc ciemna i głucha, jak tłumaczą, że przed nimi jeszcze długa droga i że ja się ciągle modlę o Ciebie do Boga! Teraz słyszę jak wiatr śpiewa co z pociągiem się ściga, jak semafor mu wtóruje, jednym okiem miga... Kolejową Ci śpiewają, kołysankę do snu, o tym jak Cię bardzo kocham, jak kocham po prostu. W pociągu osobowym, gdzieś pomiędzy Kołobrzegiem a Rzeszowem. 9 styczeń 1984r.
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie