Przejdź do treści

Był smutny...

Smutne
Był smutny wieczór taki jak koniec czuć czasem żółć z samych piekł buszów ognie są inne w tych kształtnych szańcach tysięcy wzruszeń jest beznadziejność i śpiew co milczy wciąż głód rozkoszy snów radość niszczy nie ma przyjaciół , jeno cień czasu obrazy nikną , brakuje smaku pełzną poczwary i deszcz krwi kropi buchają wrzawy zniszczonych marzeń spod turkusowej , słodkiej powłoki płyną postaci i płaczą gorzko przecudnych depczą korowód zdarzeń tak niezszelestnie splątanych troską zasypia serce i schną oczy blade jeno kasztanów brąz i gwiazd srebro i czasem jeszcze zbłąkany uśmiech ... Ale poranek mnie już nie zgadnie ! Tylko przebiegnie a ja przepadnę albo , odejdę , na długo usnę ...
63 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
zwłaszcza jak w człowieku się wszystko wypali/lecz zawsze jeszcze jakaś nadzieja zostaje/nie trzeba się poddawać/jedynie myśli zmienić/w blasku słońca góra zawsze jest płonąca w:)
Beatrice 13 lat temu
jest tu mały bałagan, raz się rymuje, innym razem nie, ja bym to jeszcze przemyślała i uporządkowała, pozdrawiam :-)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie