Przejdź do treści

Po zmierzchu wschłuchany

Egzystencjalne
W pełni ciszy nocy . Słyszę zachwyt brązu . Oddechy marzeń słodkie . Płacz pociągów . Jawę znośnych trwań . Obłęd narodzenia . Skowyt i krtań . Przeguby onieśmielenia . Najczystsze obrazy męki . Święte , pożarte jęki . I mórz cierpiące odmęty . Zastygłe losy i wstręty . Pieniądze czynu zjadliwe . Błękitne kły napastliwe . barwa u tańca światła w krysztale łzawiącej otchłani
66 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

doktorek 14 lat temu
Daruj sobie kropki albo stawiaj tam, gdzie są potrzebne.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie