Przejdź do treści

Ponieważ

Biko w zacięciu białej chwili osuniesz powieki o 23:30 samotnej niedzieli nad brzegiem fioletowego morza zamarzysz o ciszy przemijaniu na wieczność oddaniu zgasisz zamknięte powieki świecę ugasisz nie płomień i cieniem czerwonego brzegu uciekniesz zimnym lasem płomieni buszem duchów i cieni
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie