Przejdź do treści

Spotkanie w knajpce

Przysuwałem stoły, było ciepło, nakrycie czerwone Aż parzyło w dłonie Patrzyłem w około Szukałem innego koloru i powietrza Widziałem znajomych , przyjaciół Rozmawiałem dużo Ona siedziała zza boku Przysuwałem stół Za odległość co skracała rozbieg I zmieniała oddech Było za późno Wyszła My bawiliśmy się potem długo Rano było zimno ale inaczej
54 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 12 lat temu
Jaime, no, no, super
gizela1 12 lat temu
najlepszy utwor dzisiaj:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie