Przejdź do treści

Wchodząc

Wytnij z białej ciszy krę snów Co obejmie i zniszczy wzgórz koło Idź najgłębiej i zacznij się znów Płynąc zielenią, nim mrok zawoła Nie oddychaj wpływając w bok grani Cicho szemrzą strumyki i wiatr Nie patrz w dół , idź w górę otchłani Tylko tam zakwitnie w ból kwiat Zdejmij zerwane uprzęże Zamknij oczy i dotknij snu skał Już zakrywaj głęboko i jasno W nieskończoną krzycz dal
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie