Przejdź do treści

Wirtualna miłośc

Miłosne
A gdzie chęć bycia razem z ukochaną osobą, dotykanie się, patrzenie - gapienie się na siebie bez sensu a z rozdziawionymi gęby? Gdzie radosne poświęcenie, nieodparte pragnienie zrobienia czegokolwiek byle wyłołało uśmiech i radość w oczach najmilszej osoby na Świecie? A gdzie ukojenie płynące z jedzenia z tego samego talerza starej jajecznicy z poniedziałku w środę z pyszczkiem rozciągniętym zakalcowatym uśmiechem? Gdzie wspólne bąki pod kołdrą i złażone skarpetki połamane o wannę co nie przeszkadzają nikomu i buty w lodówce? Są i przecie takie miejsca których oczy żadne nie widziały tylko te ukochanego, ukochanej, bo samemu tam nawet zaglągnąć oj trudno.. .A gdzież odpowiedzialnośc za drugiego ukochanego człowieka? Gdzie aspiryna czy permen życzliwie niesiony z tacy nie uroniwszy nic a nic? Łoskot serca co wali niby Helena w dzwon Zygiego? Wszystkie spacery i drzewa obtulone, listy miłosne i wyznania prawdziwe, obskrobane scyzorem ławki i lampy w parkach, zdarte gardła pod balkonem i wszystkie ścięte kwiaty, wszystkie pola namiotowe i górskie schroniska, hotele przydrożne... Te zmarznięte dłonie co na przystanku chuchane w gorączce, te myśli co jak do pożaru jadą ino w jednę stronę, zawiniątka prezentów co obmyślane i polerowane uczuciem wręczone lśnią w oczach pięknie tak ukochanej... Wreszcie tęsknoto, pocałunku duszy odległej, karmiona wspomnieniem i ostatnim zapachem, niezbędniku kochanków i oddanych sobie ludzi... czy to wszystko się da na zera i jedynki nawyprzemienić? Zdoła kto tu taki??? Przenigdy... z listów do M.
74 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

artpla 14 lat temu
to jest rewelka - tylko forma jakby do określenia - sam tekst gorący aż parzy i nie ma mowy o zmarzniętych dłoniach :)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie