Przejdź do treści

Jesteś!

Do pracy krawat wiążąc ciasno pod szyją, przez przypadek niewygodny bardzo z początku - widzisz, że w lustrze mimo zasłaniającej niemal cały obraz jakiejś sztywnej monomasy jest ktoś, na kogo możesz popatrzeć. Wzdrygając się od tego przedziwnego przecież całego wzdrygu, wzdryga się i obiekt spojrzenia, ale zdumiewasz się przez to świetniej spojrzanemu cudowi. Bo cudem już jest, wątpliwości być nie może, - masą zasłaniającą siebie jesteś... byłeś!!! I jesteś -mimo, że już zasłona ta jest najpiękniejszym punktem skupiającym i wszystko zasłania - jesteś! Taki to cud, że dostrzegasz nie siebie-człowieka tam gdzieś jedwabną wstążką duszącego się, ale spojrzenie tego tam na swoje Siebie. Nie do przodu spójrz, nie do tyłu, nie na, nie z powrotem, nie z góry nie z dołu, a z tronu, z trzonu, z czworonu, pionu i gromu. Drugą stroną się stałeś, zmartwychsięwstałeś i jesteś gotów w radości bezsłownej takiej już bezzwłocznie radośnie powlec swe ciało na koniec świata!
64 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 14 lat temu
plus :)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie