Przejdź do treści

Atelier życia

Egzystencjalne
Na czarno barwię świat W nadmiarze trosk i zmartwień Rozpaczy odcień szarości Zgryzot brunatnych plam Zgniłej zieleni zawiści Żalu pociągnięcia brązu W kakofonii dźwięków rozgoryczenia Przypadkowych gam zwątpienia Smutku nut przypadkowych Chaotycznych taktach zazdrości W przygnębienia bezwładnej masie Zastygłych w kamieniu uczuć Emocji rozbitych porcelany okruchów Bezkształtnych pragnień i oczekiwań Architektura mojego życia W gruzach niepewności pogrzebana W rozchwianej perspektywie jutra Planowania chaosie czasu Chwiejnych konstrukcjach pewności dnia Na solidnych murze własnej wartości Ukazują się rysy wątpliwości grzyb zwątpienia Na grząskim gruncie ustawiony W posadach się chwieje Nieuchronnie ku upadkowi się chyli Feniksem być odrodzić się na nowo Pewną ręką kolory z palety brać Pokonując lęk w bezkształtnej gliny masie Wydobyć swój prawdziwy kształt W dźwiękach radość wskrzesić Nowy zbudować gmach własnego ja
62 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Joanna Makaruk 10 lat temu
faktycznie długaśnie, wrócę później
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie