Przejdź do treści

Bezsilność

Egzystencjalne
Podmuchem wiatru źdźbła trawy targane Na krawędzi nocy i dnia balansując Marionetki na sznurkach Bezwolne beznamiętne zniewolone Dusza wyrywa się i łka W ułomnym ciele uwięziona Emocjami szarość dnia rozrywam W ciemności się pogrążam Szukając spełnienia Dźwiękami ciszę wypełniam W przelotnych znajomościach ukojenia szukam Oszukuję się Rozczarowaniem i lękiem Codzienność wypełniona Zagubiona w błahych sprawach i ulotnych wizjach Bezsilnie miotam się W marzeniach sennych szczyty gór zdobywam By każdego ranka na nowo odkrywać Sznurki wprawiające w ruch Podmuchem wiatru targana
64 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 10 lat temu
tak dusza wyrywa się i łka żeby marzenia się spełniały,
to prawdziwie dobre jest,pozdrawiam
tomek1972 10 lat temu
słabiutko się napisało
Joannes Mas 10 lat temu
Nie się napisało, tylko ja to napisałam. I na talencie mi zbywa, powiem wręcz, że pretenduję do grona najmierniejszych grafomanów, ale możliwość wypowiedzenia swoich uczuć bez tłumaczenia i oceniania jest niezwykle oczyszczające i czasem miło zobaczyć, że nie jestem sama na tym łez padole.
Pozdrawiam
JM
zyga66 10 lat temu
można by może trochę skondensować:

źdźbła targane
na krawędzi nocy
bezwolne marionetki
na więzi
tomek1972 10 lat temu
po przeczytaniu myślałem że się, skoro pretendujesz do grona najmierniejszych grafomanów to ok, -...ale możliwość wypowiedzenia swoich uczuć bez tłumaczenia i oceniania jest niezwykle oczyszczające ...- to czemu sama w innych okienkach się wypowiadasz:), no i nie jesteś sama na tym padole to fakt jest nas mnogo :)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie