Przejdź do treści

GŁODOMORY I PROMOCJE

O życiu
Nakarmiłam rodzinkę Obfitymi płatkami snów Rano obfitszym śniadankiem Zabrałam ich na zakupy Do hipermarketu w molochu A stanęliśmy w mięsnej kolejce Kolejka na stacji garmaż Same zapachy i smakołyki Ślinka leci język oblizuje wargi Mój mąż niecierpliwy jest Ekspedientkę całą z rożna zjadł Nawet suchej nitki nie zostawił Ja jeszcze bardziej niecierpliwsza Lecz najbardziej zazdrosna Jeszcze raz ze żarłam sprzedawczynię Dzieciak nasz nam wtóruje Obsługę też pożarł z grilla Bo pięć osób w kolejce przed nami Poskarżyliśmy się kierownikowi Załatwiliśmy niespodziewaną rozmowę Z Rzecznikiem Praw Konsumenta Bo my jesteśmy wykształceni Mąż ma wyższą szkołę jazdy A ja z synem też po studiach Znów przyszliśmy ponowny raz Wszyscy ludzie obejrzeli się na nas Pytając a kto was wypuścił do ludzi
57 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Joannes Mas 10 lat temu
cha, cha, cha
ha, ha, ha
uśmiałam się do łez
Jolanta Gębka 10 lat temu
:)
Jolanta Gębka 10 lat temu
:)
tomek1972 10 lat temu
Jolanta jesteś powietrzem na tym portalu...
tomek1972 10 lat temu
cholera źle to ująłem, chodziło mi o to że wnosisz do portalu dużo świeżości, maszfajny sposób postrzegania , trzymam za ciebie kciuki
Joanna Makaruk 10 lat temu
Zgadzam się z tomkiem1972 i tak też zinterpretowałam jego pierwszy wpis
To jak opisujesz świat jest bardzo orzeźwiające
Niektóre Twoje wiersze powalają, z butów wyrywają do rozpuku rozśmieszają
Jest super!!!
Każdy wiersz, który mnie porusza plusuję bez chwili wahania!!!
Tak też i z tym jest, bo jest tu dowcip, proza życia, zaskakujące połączenia i metafory.
Jolanta Gębka 10 lat temu
dziękuję i pozdrawiam
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie