Przejdź do treści

NIEUBŁAGANY CZAS

O sobie
Weszłam sobie na pomost Z dwoma warkoczami Które miałam splecione Będąc u jego szczytu Wpadłam sobie do wody Bo deska złamała się Chyba stałam się ciężka Lub też pomost spróchniał Miałam wtedy dziesięć lat Po trzydziestu latach Ja śmieję się z tego Chcę tam wrócić z powrotem W tamte czasy beztroskie Ten nieubłagany czas Jak wariat do przodu rwie Od początku do końca
64 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Joannes Mas 10 lat temu
i kolejny rok w plecy :(
Joanna Makaruk 10 lat temu
fajne
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie