Przejdź do treści

Nocy letniej sen...


Pragnę obudzić się w blaskowym świcie
Kiedy Słońce okrąża w oblicze swej mocy
Widzę jak przemierzam polne drogi i łąki wiatrem ganione
Każda chwila coraz piękniejsza staje się mym natchnieniem
Każdy oddech przybliża mnie do zapachu boskiej natury
Jakże cudowne są kłosy zbóż i roztocza zielonych lasów
Nie brak mi niczego co mógłbym posiąść słodszego
Niż miejsce z którego spoglądam na świat
Obłoki na niebie zanikają w błękicie tych ziemskich rozkoszy letnich marzeń…
Nocą nie jestem samotny pośród tych tysięcy gwiazd które oświetlają mą duszę
Ciepłem poruszony i deszczem zmoczony to dwa szczęścia w sercu ukryte
Natenczas u brzegu morskich fal stoję końca dnia wypatrując
Słońce głęboko już w zenicie schowane i tylko ślad na piasku zostaje…
[...] Kiedyś tu byłem później też wrócę lecz dziś nie jestem w stanie patrzeć na świat oczami człowieka…[…]
44 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie