Przejdź do treści

Ta szarość...

W mgnieniu oka rozprysła się baśniowa aura
Poczynam bezmoc przeklinać w nieładzie
A oto w błękitnym tunelu iskra nadziei
Nieuchronna brama za którą nieopisane myśli grzęzną
Delikatna melodia nań wielkiej potrzeby
Pragnę brnąć dalej…lecz chwila niesie kroplę znów
Zamykam okno nie patrząc na świat
Tam w oddali widzę najpiękniejsze kolory świtu
Lasy kwiatów i zielonych dolin
Powracać do nich nie sposób
Lecz ciemna otchłań ta z najgorszych przeszłości myśli złej
Nie wszystek odpłynęła
Siedzę na miękkim ułożu i słyszę wołanie
Ale nie wstanę już bo przecież zapomniałem że ta szarość
Była mi najbliższą pośród tego życia a teraz stoję przed Nim
I wiem że tęczowe były te smutne dni za którymi tak często tęskniłem…
43 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie