Przejdź do treści

Białe Duchy

Dziecię wolności, Ty naiwne i nieokiełznane, zaufałeś im z pierwszym ofiarowanym kolorowym szkiełkiem. A Oni przyszli i rozgrabili twą ojcowiznę, ziemię przodków, wymordowali rodzinę, zgwałcili żonę. Pozostałych zniewolili niczym zwierzęta w zoo. Żyłeś przecież nikomu nie zawadzając, w symbiozie z naturą. Nie pojmowałeś jak można walczyć o coś co jest wspólne, nie znałeś własności ani bogactwa, nie rozumiałeś jak można krzywdzić swoich braci. Tamtego dnia, twoja skóra lśniła zalana potem i krwią beznadziejnej walki. Wszystko się zmieniło gdy przyszli Oni - Białe Duchy.
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie